Dzień dobry Hawana

Hawana powitała nas zabytkowym Chevroletem, którym pomknęliśmy do naszego nowego kubańskiego domu u Alfredo w samym sercu Habana Vieja w cenie 26 EUR za noc. Link do Airbnb: Velázquez u Alberto. Jeżeli nie macie konta na Airbnb to możecie skorzystać z tego linku, Odbierz 100 zł do wykorzystania.

Hawana urzekła od pierwszego wejrzenia, ale żeby tak się stało trzeba było pozbyć się jakichkolwiek oczekiwań i obrazów znanych z zachodniego świata, taki reset przy opuszczaniu samolotu. W trakcie pobytu na Kubie byliśmy dwa razy w Hawanie i dwukrotnie nas zaskoczyła. Była naszym cudownym powitaniem i magicznym pożegnaniem z Kubą.

Kolorowy zaułek Havany
Kolorowy zaułek Hawany

Hawana wieczorową porą

Zwiedzanie zaczęliśmy od wieczornego spaceru po okolicy i chyba właśnie wtedy Hawana do reszty skradła nasze serca. Wąskie uliczki, kolorowe budynki, muzyka na żywo z praktycznie z każdego lokalu, salsa na ulicy, przekąski z wózków, przyjaźni ludzie, dzieci bawiące się na placykach i kolejki po wszystko, nawet po Internet na kartki 😉  

Codzienność kubańczyków – kolejka, a ta po Internet
Codzienność Kubańczyków – kolejki, ta po Internet

Zagłębiliśmy się w ten cudowny labirynt i tego wieczoru spokojnie odkrywaliśmy piękno Hawany, aby zakończyć nasz spacer na Plaza Vieja, jednym z bardziej malowniczych placów stolicy przy orzeźwiającym piwku. Wtedy już wiedzieliśmy, że Hawana zostanie w naszych sercach na zawsze, lub część naszych serc zostanie tam 😉 No i, że znajdzie się na liście TOP 10 naszych ulubionych miast. Chociaż dla większości turystów Hawana jest brzydka, brudna i utożsamiana z jednym wielkim gruzowiskiem, to dla nas mimo pewnych słabości jest piękna. Dzisiaj przeczytacie o jej pierwszej odsłonie, czyli Habana Vieja, bliskie Centro i Morro Cabaňa. 

Gran Teatro de la Habana nocą
Gran Teatro de la Habana nocą

Krótka historia Hawany

Hawana od 1607 roku jest stolicą Kuby i ma bardzo burzliwą historię co można zauważyć na każdym kroku, przede wszystkim widać silne wpływy hiszpańskich kolonizatorów. To im zawdzięcza wygląd większość budynków, czy forty do obrony przed Francuzami. Następnie Amerykanie w okresie prosperity dołożyli swoje co nieco w rozwój architektoniczny Hawany i powstawały monumentalne budowle i szerokie aleje. A w 2019 roku w listopadzie miasto będzie świętować swoje 500 urodziny!

W stronę Centro

Naszą case u Alfredo mieliśmy w bardzo dogodnym miejscu na ulicy Lamparilla (ulica latarni) i stamtąd wyruszyliśmy wczesnym rankiem na zwiedzanie Hawany, jet lag dał nam się trochę odczuć i nie mogliśmy dospać 😉 Pierwszym przystankiem był tzw. piąty plac Hawany – Plaza del Cristo, nieco pomijany przez turystów, a który w ostatnim czasie stał się bardzo modny wśród mieszkańców z uwagi na koncerty i inne wydarzenia pod gołym niebem oraz dzięki modnym sklepom i barom. Przy placu znajduje się kościół z XVIII wieku Iglesia Parroquial del Santo Cristo del Buen Viaje, gdzie marynarze modlili się o szczęśliwą podróż. Nie zaszkodziło wejść do środka bardzo skromnej świątyni, aby nasza podróż też była szczęśliwa.

Kościół Santo Cristo del Buen Viaje
Kościół Santo Cristo del Buen Viaje

Kubański Capitol, czy wzorowany na tym z Waszyngtonu?

Dalej udaliśmy się w stronę Centro i naszym oczom ukazał się Capitol (Capitolio Nacional), do którego wchodzi się od strony Paseo de Marti (Prado) po 55 schodach. Okazały budynek bardzo podobny do tego w Waszyngtonie, ale prawdopodobnie nie na nim był wzorowany, lecz na Paryskim Panteonie i bazylice św. Piotra w Watykanie. Budynek powstał podczas boomu cukrowego po I wojnie światowej w 3 lata od 1926 roku z inicjatywy Gerarda Machado, dyktatora popieranego przez rząd USA. 

Kubański Kapitol
Kubański Kapitol

Warto zwiedzić ten ciekawy budynek nie tylko z uwagi na okazałe wnętrza, ale można tam też zobaczyć, np. 25-karatowy diament wbudowany w posadzkę pod kopułą, który wyznacza kilometr 0 sieci dróg na Kubie, czy też 14,6 metrową Statuę Republiki, ważący 30 ton pozłacany posąg kobiety z tarczą i włócznią autorstwa Zanelliego lub posąg Upadłego Anioła na wewnętrznym dziedzińcu.  Na parterze znajduje się grób nieznanego żołnierza (Mambi), gdzie płonie wieczny ogień. W sali możemy podziwiać m.in. tablice z hymnem Bayamesa, poświęconą tablicę bohaterowi narodowemu Jose Marti czy Herb Kuby ze wschodzącym słońcem i flagą. Obecnie budynek jest siedzibą Zgromadzenia Narodowego. Zwiedzanie z przewodnikiem to koszt 4 CUC (czyli ok. 15 PLN).

Statua Republiki w Capitolio
Statua Republiki w Capitolio

Braterstwo z Ameryką i nie tylko, w parku de la Fraternidad

Za Kapitolem znajduje się Parque de la Fraternidad (Park Braterstwa) założony w 1892 roku nawiązujący do idei amerykańskiego braterstwa stąd znajdują się w nim popiersia przywódców z Ameryki Łacińskiej i Północnej, np. Abrahama Lincolna. 

Prezydent USA Abraham Lincoln
Prezydent USA Abraham Lincoln

Tam mieliśmy pierwsze spotkanie z „przyjaznym” Kubańczykiem, który oczywiście kocha Polskę i Polaków i chętnie nas zaprowadzi do superciekawego miejsca :), a chodziło o zaprowadzenia nas do baru i wyciągnięcie paru CUCów na piwko lub rumik. Jako ciekawscy co nam owy przyjaciel chce pokazać daliśmy się zaprowadzić do baru i ostatecznie wspomogliśmy jakimś groszem. Jednakże bogatsi o nowe doświadczenia na przyszłość już nie dawaliśmy się wciągać w takie „wycieczki fakultatywne”. 

Slachetna Habana siedzi na tronie

Pożegnawszy naszego kubańskiego przyjaciela kontynuowaliśmy zwiedzanie. Obok parku, na wysepce naprzeciwko hotelu Saratoga, znajduje się fontanna z białego marmuru Fuente de la India, czyli Szlachetna Habana. Była to żona kacyka Habaguaneksa, władcy wyspy przed przybyciem Kolumba. Habana siedzi na tronie, a jej atrybutami są róg obfitości wypełniony owocami, łuk ze strzałami, tarcza z trzema wieżami (symbol pierwszych fortów Hawany) i kluczem – pierwszy herb miasta.

Fuente de la India – Szlachetna Habana
Fuente de la India – Szlachetna Habana

Najstarsza fabryka cygar znajduje się w Hawanie

Po lewej stronie od Kapitolu znajduje się Real Fabrica de Tabacos Partágas, czyli najstarsza i najsłynniejsza fabryka cygar w Hawanie, założona w 1854 roku przez Hiszpana Partágas. Obecnie znajduje się tam muzeum, a fabryka od 2013 roku znajduje się w innym miejscu w Centro. Można zwiedzać muzeum w cenie 10 CUC (ok. 35 PLN), bilety dostaniecie w hotelu Saratoga. Oczywiście będąc na Kubie musieliśmy odwiedzić słynne na cały świat plantacje tytoniu, które znajdują się w Viňales, o szczegółach naszeh wyprawy do doliny możecie przeczytać tutaj Viñales – dolina cygar, kawy i rowerowego szaleństwa. Stamtąd też Partágas pozyskuje tytoń do swoich aromatycznych cygar.

Dawna fabryka cygar Patágas - dzisiaj muzeum
Dawna fabryka cygar Patágas - dzisiaj muzeum

Dzielnica chińska już całkiem kubańska

Idąc na zachód od Kapitolu znajdziemy się w El Barrio Chino, czyli Dzielnicy Chińskiej, która już taką chińską nie jest, gdyż większość z jej pierwotnych mieszkańców wyjechała do USA jak tylko Fidel Castro doszedł do władzy i nastał socjalizm. Pierwsi Chińczycy przybyli na Kubę w latach 40. XIX wieku jako pracownicy kontraktowi po zniesieniu niewolnictwa. Do lat 60. XX wieku była to prężna enklawa, obecnie podupadła i możemy znaleźć tam jedynie kilka chińskich knajpek i malowniczą bramę wjazdową do dzielnicy przy calle de los Dragones (ulicy Smoków). 

Brama do El Barrio Chino
Brama do El Barrio Chino

Z wizytą u Hemingwaya w barze Floridita

Upał w kwietniu niestety daje się w mieście we znaki, więc zrobiliśmy krótki przystanek na Internet przy małym placyku na początku głównego deptaku Hawany ulicy Obispo. Tam też znajduje się słynny bar Floridita. W środku można napić się daiquiri, posłuchać muzyki na żywo i psytknąć fotkę ze stałym bywalcem baru Ernestem Hemingweyem. Jednakże bar nam nie przypadł do gustu ze względu na tłum, nie było nawet gdzie przysiąść, żeby wypić drinka i dość wysoką cenę za daiquiri 😉 w końcu z Poznania jesteśmy, więc nie ma sensu przepłacać. 

Bar Floridita w którym przesiadywał Hemingway
Bar Floridita w którym przesiadywał Hemingway

Kubański Central Park

Dalej kontynuowaliśmy zwiedzanie i trafiliśmy do Parque Central z pomnikiem José Marti z 1905 roku. Początkowo plac był mniejszy, ale po wyburzeniu murów miejskich zyskał swój obecny rozmiar. Jest to zielony plac – park, centrum życia Kubańczyków, którzy spędzają tam wolny czas. Przy placu znajduje się Hotel Inglaterra, najstarszy hotel Hawany (1856 r.) w którym zatrzymywali się znani goście, a w 1879 roku José Marti wygłosił tam mowę na rzecz niepodległości Kuby. Tuż obok można podziwiać neobarokowy budynek teatru z 1838 roku – Gran Teatro de la Habana Alicia Alonso, którego fasadę zdobią cztery rzeźby symbolizujące Dobroczynność, Edukację, Teatr i Muzykę. 

Jose Marti i Grant Teatro de la Habana w tle
Jose Marti i Grant Teatro de la Habana w tle

Po drodze do najlepszych muzeów Hawany zrobiliśmy, krótki przystanek przy ukończonym w 1929 roku budynku w stylu art déco – Edificio Bacardi. Budynek posiada wysoką dzwonnicę, którą widać z każdego miejsca w Hawanie. Można również wjechać na wieżę, aby podziwiać panoramę miasta.

Obcowanie z kulturą i sztuką w Hawanie

Hawana może pochwalić się bardzo bogatym w zbiory Muzeum Sztuk Pięknych Museo Nacional de Bellas Artes, które odwiedziliśmy wprawdzie innego dnia, ale jest ono na pewno ważnym punktem w zwiedzaniu stolicy. Muzeum ma dwa oddziały, jeden w Palacio de Arte Cubano, gdzie można podziwiać sztukę kubańską oraz drugi w Palacio del Centro Asturiano, gdzie znajdują się zbiory przedstawiające sztukę światową.  Jeżeli komuś brakuje czasu na obydwa muzea to na pewno polecamy odwiedzenie tego pierwszego i najlepiej zarezerwować sobie nawet 2 godziny, gdyż zbiory są bardzo ciekawe. Koszt to 5 CUC (ok. 17,50 PLN) jeżeli wchodzimy tylko do jednego muzeum lub 8 CUC (ok. 28 PLN) jeżeli decydujemy się na bilet combo obejmujący obydwa muzea.

Grafika w Muzeum Sztuk Pięknych
Grafika w Muzeum Sztuk Pięknych

Odkrywamy jedyną słuszną historię Rewolucji Kubańskiej

Zaraz za Palacio de Arte Cubano znajduje się jeszcze jedno muzeum godne polecenia, czyli Muzeum Rewolucji (Museo de la Revolución). Ważny jest też sam budynek muzeum, który był dawnym pałacem prezydenckim wybudowanym za czasów Amerykańskiej prosperity, a ostatnio używanym przez Batistę. W holu na ścianie klatki schodowej widać ślady po kulach po nieudanym szturmie studentów w 1957 roku, mającym na celu zabicie Batisty. 

Ślady po kulach w holu Museo de la Revolución
Ślady po kulach w holu Museo de la Revolución

W budynku podziwiać można m.in. salę lustrzaną, a jego wnętrza zostały zaprojektowane przez słynną firmę Tiffany. Samo muzeum prezentuje dzieje rewolucji kubańskiej, od jej przyczyn aż po czasy tuż po niej. Czytając opisy czujemy wszechobecną propagandę i niechęć do Amerykanów, którzy ściągnęli na Kubę wszystkie plagi świata. Za muzeum na placyku strzeżonym przez wojskowych można oglądać czołg SU-100 służący Fidelowi Castro podczas inwazji w Zatoce Świń, jacht Granma na którym Fidel wraz z 81 rewolucjonistami przypłynął z Meksyku w 1856 roku, aby rozpocząć rewolucję oraz fragmenty samolotu, rakiety i stary furgon pocztowy. Wstęp obejmujący muzeum i zewnętrzną ekspozycje kosztuje 8 CUC (ok. 28 PLN).

Trzej rewolucjoniści w Museo de la Revolución
Trzej rewolucjoniści w Museo de la Revolución

Plaza 13 Marzo - nie tylko historia, ale i samochody

Jeszcze jedną niepowtarzalną atrakcją są pozostałości murów miejskich, które znajdują się przed samym muzeum Rewolucji od strony Plaza 13 de Marzo. Niestety mury miejskie nie zostały oszczędzone i ich fragmenty można podziwiać tylko tutaj i w okolicach dworca kolejowego przy Aavenida de Bélgica. 

Pozostałości murów miejskich
Pozostałości murów miejskich

Przy placu, znaleźli sobie miejscówkę kierowcy zabytkowych samochodów, za ok 30-35 CUC można wynająć zabytkowe auto, które obwiezie nas po turystycznych atrakcjach w Hawanie. A więcej o kubańskiej motoryzacji możecie przeczytać tutaj Facet na Kubie, czyli kobiety, rum i samochody.

Czołg i zabytkowe samochody przed Museo de la Revolución
Czołg i zabytkowe samochody przed Museo de la Revolución
Pomnik Jose Marti z Muzeum Rewolucji w tle
Pomnik Jose Marti z Muzeum Rewolucji w tle

Idąc w stronę Malecón na wysepce między dwoma ruchliwymi ulicami zobaczymy pomnik generała Maxima Gomeza, dominikańskiego bojownika o niepodległość Kuby pod koniec XIX wieku.

Pomnik generała Maxima Gomeza
Pomnik generała Maxima Gomeza

Fortami Hawana stoi

Dalej dojdziemy do jednego z czterech fortów Hawany Castillo de San Salvador de la Punta. Ciekawostką jest, że w czasach kolonialnych co noc przeciągano łańcuch między tym fortem a El Morro znajdującym się po drugiej stronie zatoki w celu zamknięcia wejścia do portu. Z fortu rozciąga się piękny widok właśnie na El Morro i Vedado z Hotelem Nacional na czele. Mięcej możecie przeczytać tutaj Kuba – Hawana w dwóch odsłonach, czyli My heart is in Havana… cz. II.

Fort Castillo de San Salvador de la Punta
Fort Castillo de San Salvador de la Punta

Prado, czyli kubańska La Rambla

Do serca Habana Vieja postanowiliśmy wrócić bulwarem Paseo de Marti, zwanym Prado, czyli łąką, który z łąką nie bardzo ma coś wspólnego, ale jest to po prostu jego poprzednia nazwa. Była to pierwsza ulica wytyczona poza murami miejskimi w XVIII wieku i została zaprojektowana w stylu europejskim, przypominające te w Paryżu czy Barcelonie. 

Paseo de Marti z lwem
Paseo de Marti z lwem
Paseo de Marti - Prado
Paseo de Marti - Prado

Wejścia na bulwar bronią dwa lwy z brązu postawione dopiero w 1928 roku. Spacer jest o tyle ciekawy, że po obydwóch stronach szerokiej ulicy można podziwiać piękne kolonialne budynki, np. Pałac Ślubów (Palacio de los Matrimonios) pod którym akurat udało nam się spotkać Parę Młodą wsiadającą do przepięknego Forda. Nie wiem, czy to Kubański standard, ale Młodą Parę zamiast obsypywać ryżem, czy drobniakami… polewa się szampanem :).

1956 Ford z parą młodą
Para młoda w pięknym Fordzie

Odkrywamy serce Habana Vieja

Wracamy na Calle Obispo, która jest głównym deptakiem Habana Vieja, przy niej znajdują się knajpki z muzyką na żywo, sklepiki i lodziarnie.  jest tam też dawna apteką Jonhsona i nawet szwalnia. 

Apteka Johnsona
Apteka Johnsona
Szwalnia
Szwalnia
Sklep z tkaninami przy calle Obispo
Sklep z tkaninami przy calle Obispo

Przy niej znajdziemy słynny Hotel Ambos Mundos, gdzie Hemingway zatrzymywał się w pokoju 511 latach 30. XX wieku. Ulica jest gwarna i kolorowa, przed lokalami z muzyką na żywo można spotkać tańczących Kubańczyków i Kubanki. W przyległych uliczkach, podobnie jak na Calle Obispo, bary, sklepy i lodziarnie, np. Helad’oro przy calle Aguiar 206, bo warto wspomnieć, że Kubańczycy uwielbiają lody! I my też 🙂

Ulica Obispo
Ulica Obispo
Helad'oro i pyszne lody
Helad'oro i pyszne lody

Plaza de la Cathedral i okolice

Czas na chwilę odpoczynku i posiłek, wybieramy przepiękny zaułek Callejón del Chorro odchodzący od Plaza de la Cathedral i knajpkę Doňa Eutmia. Na końcu zaułka znajduje się jedna z najstarszych pracowni artystycznych Taller Experimental de Gráfica, gdzie można podziwiać artystów przy pracy, czy wziąć lekcje rysunku. Znalazło się tam nawet miejsce dla kociego artysty 🙂 .

Zaułek Callejón del Chorro
Zaułek Callejón del Chorro
Koci artysta w Taller Experimental de Gráfica
Koci artysta w Taller Experimental de Gráfica

Wracając na Plaza de la Catedral, który jest jednym z najnowszych placów Habana Vieja, oczywiście nasza uwagę od razu przyciąga Katedra – Catedral de la Habana. Barokowa kamienna budowla wzniesiona w 1777 roku jest najstarszą tego typu budowlą w Ameryce Łacińskiej. Ciekawostką jest, że w tej katedrze przez jakiś czas spoczywały prochy Krzysztofa Kolumba. Wnętrze katedry jest raczej proste i surowe, zdecydowanie bardziej podoba nam się z zewnątrz z dwiema niejednakowymi wieżami, na jedną można się wspiąć po uiszczeniu opłaty 1 CUC (ok. 3,50 PLN). 

Catedral de la Habana
Catedral de la Habana

Przy placu w barokowych budynkach znajdują się też liczne ośrodki kulturalne i artystyczne, czy też Muzeum Sztuki Kolonialnej (Museo de Arte Colonial). Przy placyku kręcą się kolorowo ubrane Kubanki, od których można kupić laleczki mini Kubanki lub inne pamiątki z Kuby. 

Małe kubanki
Małe kubanki

Wokół Plaza de Armas

Dalej udajemy się na Plaza de Armas, kolejny z czterech placów Habana Vieja. Jest to najstarszy plac z XIV wieku, wytyczony po założeniu miasta, wcześniej znany jako Plac Kościelny, zaś nazywany Placem Broni jest od XVI wieku. Tu odbywały się ćwiczenia wojskowe po przejęciu przez gubernatora Castillo de la Real Fuerza, fortu, który znajduje się tuż przy placu. Na środku placu otoczonego klombami znajduje się pomnik przywódcy niepodległościowego Carlosa Manuela de Céspedes.

Plaza de Armas
Plaza de Armas

Przy samym placu podziwiać można kilka ciekawych budynków, m.in. Palacio del Segundo Cabo – barokowy pałac z 1772 roku, gdzie mieści się obecnie muzeum kubańsko-europejskich relacji kulturowych. Ciekawym budynkiem jest Museo El Templete – galeria sztuki francuskiej w neoklasycystycznej kaplicy z 1828 roku, w miejscu której pierwszy raz celebrowano mszę świętą w listopadzie 1519 roku pod drzewem ceiba. Obecnie niestety w remoncie. Ciekawostką jest, że obumarłe drzewko zastępowano zawsze nowym. 

Museo El Templete na Plaza de Armas
Museo El Templete na Plaza de Armas

Kolejnym wartym uwagi budynkiem jest Muzeum Miejskie (Museo de la Ciudad). Jest to barokowy pałac z przepięknym dziedzińcem, gdzie można odpocząć chwilę w cieniu przed dalszym zwiedzaniem.

Dziediniec Museo de la Ciudad
Dziediniec Museo de la Ciudad

Budynek powstał w latach 70. XVIII wieku i był siedzibą najpierw kapitanów generalnych hiszpańskiej kolonii, a następnie w latach 1899 do 1902 amerykańskich gubernatorów, by do 1920 roku zajmowały go władze republiki kubańskiej. W swoich zbiorach muzeum ma dobrze zachowane meble, porcelanę, żyrandole, arrasy i kolekcję malarstwa. Na dziedzińcu stoi pomnik Krzysztofa Kolumba. Wstęp kosztuje 3 CUC (ok. 10,30 PLN).

Pomnik Kolumba w Museo de la Ciudad
Pomnik Kolumba w Museo de la Ciudad

La Giraldilla – symbol Hawany

Praktycznie kilka kroków od placu można zwiedzać fort Castillo de la Real Fuerza, który jest najstarszym fortem Hawany i Ameryki. Istotną informacją jest, że został wzniesiony w latach 1558-1577 roku na miejscu fortu zniszczonego przez francuskich piratów w 1555 roku. Fort otoczony jest ogromną fosą, a jedną z wież wieńczy wiatrowskaz La Giraldilla, figura z brązu na cześć Doňy Isabel (Inés) de Bobadilly, która pełniła urząd gubernatora w zastępstwie za męża. Ciekawostką jest, że podobiznę Giraldilli możemy znaleźć na każdej etykiecie rumu Havana Club. Obecnie w forcie znajduje się Museum Nawigacji pokazujące także historię fortu. 

La Giraldilla
La Giraldilla
Fort Castillo de la Real Fuerza
Fort Castillo de la Real Fuerza

Tam też byliśmy świadkami przedsiębiorczości Kubańczyków, Panie z obsługi muzeum wykonały nam sesję zdjęciową w zamkniętej teoretycznie sali i zaaferowały kupno miniaturki Giraldilly, a w innej sali Pani oferowała kupno banknotu o nominale 3 pesos MN z wizerunkiem Che Guevary :), co swoją drogą jest ciekawą pamiątką z Kuby. Wstęp do muzeum kosztuje 3 CUC (ok. 10,30 PLN).

3 peso z Che Guevarą
3 peso z Che Guevarą
Rzeźba i widok z Castillo de la Real Fuerza
Rzeźba i widok z Castillo de la Real Fuerza

Kolorowa calle Mercaderes

Będąc w starej części Hawany warto przespacerować się ulicą Kupców – calle Mercaderes. Jest to pierwsza ulica handlowa Hawany, obecnie ze sklepami i restauracjami. Przy tej ulicy znajdują się też liczne muzea, do większości wstęp jest bezpłatny. My trafiliśmy już dość późno na tę ulicę i większość była zamknięta, ale wybraliśmy się do muzeum czekolady 🙂 połączyliśmy to z degustacją w firmowej kawiarni.

Muzeum Czekolady
Muzeum Czekolady

Plaza Vieja – plac z historią

Idąc dalej ulicą Mercaderes dojdziemy do Plaza Vieja, najbardziej eklektycznego z placów Habana Vieja, który był kiedyś miejscem musztry wojskowej, a później targowiskiem pod gołym niebem. Za czasów Batisty zbudowano pod nim nawet parking podziemny, który został rozebrany w 1996 roku. Obecnie jest to urokliwe miejsce z kilkoma barami i restauracjami oraz craftowym mikrobrowarem, w którym czasami podają… tylko holenderskie piwo. Tak to już jest na Kubie, że nie wszystko jest!

Browar Factoria na Plaza Vieja
Browar Factoria na Plaza Vieja

Przy placu mieści się też planetarium, podobno bardzo ciekawe, ale system osobistych zapisów na kilka dni przed nas trochę przerósł i nie udało nam się go odwiedzić. Będąc na placu warto przyjrzeć się też budynkom: Palacio Cuento (róg Muralla i Mercades) – przykład kubańskiej secesji, Palacio de los Condes de Jaruco (Muralla 107) – najstarszy przy placu oraz Fototeca de Cuba, gdzie znajduje się wystawa fotografii Starej Hawany z początku XX wieku. W budynku od strony ulicy Mercaderes – Cámara Oscura, na 35-metrowej wieży, zainstalowano urządzenie optyczne zapewniające widok panoramiczny na miasto. Wstęp kosztuje 2 CUC (ok. 7 PLN).

Plaza Vieja
Plaza Vieja
Plaza Vieja i nowoczesna rzeźba
Plaza Vieja i nowoczesna rzeźba

Zbaczając z placu w ulicę Brasil w kierunku nadbrzeża będziemy mogli podziwiać pozostałości pierwszego akweduktu w Hawanie Zanja Real, który doprowadzał wodę pitną z rzeki Almendares. Funkcjonował on w latach 1592 – 1835, aż do wybudowania Albear Aqueducto w 1835 roku. 

W głębi ulicy Brasil aqueducto
W głębi ulicy Brasil aqueducto
Akwedukt
Akwedukt

Polski akcent na plaza de San Francisco de Asis

Idąc jeszcze kawałek w stronę nadbrzeża dochodzimy do Plaza de San Francisco de Asis, przy którym stoi kościół oraz marmurowa fontanna z 1836 roku Fuente de los Leones. 

Plaza de San Francisco de Asis
Plaza de San Francisco de Asis

Przy okazji naszej drugiej wizyty w Hawanie, przechodząc chyba już po raz trzeci tym placem odkryliśmy polski akcent 🙂 na rogu placu od strony ulicy Oficios przycupnął na ławeczce nasz znany na cały świat kompozytor Chopin! Niedawno spotkaliśmy też go w Brazylii o czym możecie przeczytać tutaj Rio de Janeiro – Jezus Odkupiciel, Głowa Cukru, Maracanã, Sambodrom, czyli atrakcje, które trzeba zobaczyć.

Kasia i Chopin
Kasia i Chopin

Naprzeciwko placu znajduje się port w Hawanie, ta część od strony doków, gdzie przybijają wielkie wycieczkowce prezentuje się przepięknie, ale już idąc dalej ulicą zauważymy, że budynek nie został wyremontowany w całości i jest to bardziej ruina, która trzyma się siłą woli. Ale taka właśnie jest Hawana!   

Terminal promowy
Terminal promowy

Wycieczka na druga stronę zatoki

Postanowiliśmy na zakończenie dnia udać się na wystrzały armatnie do Fortu Cabaňa. Aby tam dotrzeć są dwie drogi, pierwsza to taksówka, która jedzie tunelem pod kanałem lub druga dla tych odważnych – promem pasażerskim z terminalu promowego do Casablanki i następnie pieszo przez typowo mieszkalną dzielnicę Hawany. A skoro byliśmy już niedaleko terminala oczywiście my wybraliśmy tę drugą opcję 🙂

Aby dojść do terminala przechodziliśmy również obok Museo del Ron, w którym można zapoznać się z historią i sposobami produkcji rumu, na końcu jest też degustacja. Zwiedzanie z przewodnikiem i degustacją kosztuje 7 CUC (ok. 25 PLN).

Prom odpływa co pół godziny (po zmroku co godzinę) i aby dostać się do fortu trzeba wybrać ten, który płynie do Casablanki, koszt to 1 CUC na osobę (ok. 3,50 PLN). Dlaczego dla odważnych? Po pierwsze prom lata świetności ma już za sobą i ma się wrażenie, że zawartość rdzy w kadłubie jest większa niż stali, po drugie wysiada się w typowej „sypialni” Hawany, która po zmroku jest słabiutko oświetlona i na pierwszy rzut oka nie zachęca do spacerów gdy jest ciemno. Aby dojść do fortu trzeba przejść ok. 1,5 km, najpierw wspiąć się po schodach i skręcić w lewo. Tam też trafimy na jeszcze jedną atrakcję El Cristo de la Habana, Jezusa, który góruje od 1953 roku nad zatoką, skierowany w stronę Habana Vieja. 

Jezus w Hawanie
Jezus w Hawanie

Jezusa też widać z drugiej strony zatoki, najlepiej z okolic fortu Castillo de la Real Fuerza. 

Jezus od strony Habana Vieja
Jezus od strony Habana Vieja

Kanonada w Fortaleza de San Carlos de la Cabaňa

Jeżeli wybierzecie tę drogę to tez warto odwiedzić Museo de Comendancia del Che, czyli kwaterę główną Che. Niestety, ale tego dnia muzeum było zamknięte. Wstęp jest wliczony w bilet do Fortaleza de San Carlos de la Cabaňa. Idąc słabo oświetlona drogą mija się ogrodzone tereny wojskowe, aż po lewej stronie wyłoni się fort. My trafiliśmy tam na samą uroczystość wystrzałów z armat o 21:00, więc mieliśmy mało czasu na zwiedzanie muzeum, które się tam znajduje i jest czynne do 22:00. Wstęp do całego kompleksu kosztuje 8 CUC (ok. 28 PLN). Jeżeli ktoś ma więcej czasu to warto go poświecić tej części Hawany. Z fortu roztacza się piękny widok na Hawanę, a sam spacer po XVIII wiecznym forcie jest atrakcją. Znajdują się tam knajpki i sklepiki z pamiątkami. A codziennie o godzinie 21:00 odbywa się uroczysty wystrzał z armaty wykonywany przez żołnierzy Rewolucyjnych Sił Zbrojnych ubranych w mundury galowe. Wystrzał odgrywał rolę powiadomienia w czasach kolonialnych, że łańcuch przy wejściu do portu został rozciągnięty, a bramy do miasta zamknięte.

Wnętrze Fortaleza de San Carlos de la Cabaňa
Wnętrze Fortaleza de San Carlos de la Cabaňa

Czwarty fort Hawany

Dodatkowo na samym końcu cypla znajduje się fort z latarnią morską, Castillo de los Tres Santos Reyes Magos del Morro, który to broni wejścia do portu. W forcie znajduje się muzeum morskie, które opowiada historię oblężenia budowli przez Brytyjczyków w 1762 roku. Wstęp do kompleksu to 6 CUC (ok. 21 PLN), plus na latarnię 2 CUC (ok. 7 PLN).

Fort Castillo de los Tres Santos Reyes Magos del Morro
Fort Castillo de los Tres Santos Reyes Magos del Morro

Na samo zakończenie dnia do naszego domu w Habana Vieja pomknęliśmy zabytkowym Chevroletem, tym razem odpuściliśmy sobie romantyczny spacer i rejs promem powrotnym, bo uciekaliśmy przed ogromną burzą.

My heart is in Havana...

Teraz już wiecie, dlaczego Hawana skradła nasze serca! Ale to nie koniec naszego zwiedzania przepięknej Hawany, jej drugie nieco mniej romantyczne oblicze zdradzimy Wam już wkrótce!

Autor

4
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
MartaGdzie słońce dla nas wschodziMariusz Recent comment authors
najnowszy najstarszy oceniany
Mariusz
Gość
Mariusz

Havana jak i cała Kuba skradła nie tylko Twoje serce – właśnie kończę swój kilkutygodniowy wypad do Azji i niestety ale przy wspomnieniach ubiegłego lata na Kubie – Azją wypada blado. Po powrocie biorę się za poszukiwania tanich biletów na Kubę 🙂 Pozdrawiam

Gdzie słońce dla nas wschodzi
Admin

Super, pochwalisz się nam swoją relacją z Azji?
P.S. Powodzenia w poszukiwaniach, sprawdź KLM 🙂

Marta
Gość
Marta

Hej mam pytanko 🙂 Ten opis wszystkiego powyżej to zobaczyliście 1 dnia?

Gdzie słońce dla nas wschodzi
Admin

Cześć Marta. Nie 🙂 To były 2-3 dni 🙂