Podróżnik, bloger, master of technology i siła napędowa do dokumentowania przygód. Dodatkowo wszystko jedzący łasuch dbający o rozwój sekcji “Podróże Kulinarne”. Kiedyś pełnił funkcję skrupulatnego księgowego, ale porzucił tę fuchę, bo kto by liczył kasę, jak można liczyć gwiazdy.
Będziemy tam w sierpniu. Już nie mogę się doczekać 🙂
Ale fajnie 🙂 Zatem bawcie się dobrze Elu 🙂
Wioska wygląda na tyle interesująco, że aż ją sobie dopisałem do mojej listy peryferyjnych miejsc, gdzie da się dojechać octavią 😉 Dzięki za info!
PS. A propos samochodu… chyba dobrze widzę, że też macie kolor beż cappucino? Jeżeli tak, to bardzo przepraszam, ale nie mogę się powstrzymać i muszę pogratulować wyśmienitego gustu 🙂